Dziennikarze i poglądy
Jeden z członków zarządu Gazety Wyborczej stwierdził kiedyś, że pluralizm w mediach polega właśnie na tym, że poszczególne tytuły mają swoje, jasno określone poglądy i właśnie je reprezentują. Nie ma więc w jego przekonaniu obaw wynikających z reprezentowania przez dziennikarzy określonych poglądów. W istocie, ta zasada doskonale sprawdza się w przypadku tytułów prasowych, nawet tych ogólnopolskich.
Ale czy równie dobrze działałaby gdyby dziennikarze telewizyjni równie otwarcie określali swoje poglady polityczne? Przy tak niewielkiej ilości ogólnopolskich stacji (w gruncie rzeczy telewizja publiczna, Polsat i TVN dysponują miażdżącą większością rynku) powodowałoby to istotne zagrożenie dla wolności w Polsce. Oglądając bowiem tylko jedno wydanie programu informacyjnego dziennie, trudno by nam było stworzyć sobie rzeczywisty obraz świata. Widać to zresztą najdobitniej w przypadku Telewizji Polskiej, która w dużej mierze reprezentuje interesy partii będącej u steru władzy lub przynajmniej mającej władzę właśnie w TVP.
